Julia to siedemnastolatka, która od 264 dni siedzi w ośrodku dla psychicznie chorych i obłąkanych ludzi. Od 264 dni nie wypowiedziała ani słowa.
Od 264 dni nikt jej nie dotknął. A wszystko to przez jej dar, czy jak ona to nazywa przekleństwo. Dotyk jej gołej skóry zabija. Wysysa energię życiową z każdej istoty.
Niespodziewanie do jej celi dołącza inny więzień. Nowy współlokator jest, o zgrozo, chłopakiem i ma na imię Adam. Okazuje się, że on jako jedyny może ją dotknąć.
Tymczasem bezwzględny przywódca sektora 45, Warner, wypuszcza ją z zakładu, a w zamian proponuje układ. Julia ma stać się śmiercionośną bronią przeciwko rebeliantom.
O Matko... Tyle emocji! Przed chwilą przeczytałam tą książkę jeszcze raz, aby przypomnieć sobie szczegóły i obmyślić jak napisać tą recenzję. Podczas czytania zakochałam się w niej na nowo. Każde zdanie to osobny cytat, metafora. Jest pisana bardzo emocjonalnie i delikatnie zarazem. Opisy i przemyślenia pełne patosu i może czasem zbyt nim przesycone, sprawiają że powieść trzyma czytelnika za serce.
Przekreślenia i liczne powtórzenia słów przemyśleń bohaterki , które kłębią się jej w głowie, a które próbuje przelać na papier są czymś niesamowitym, poruszającym i pozwalającym dogłębnie zrozumieć stan w jakim znajduje się Julia. Każda strona tej książki wypełniona jest emocjami, które wywołują zaciekawienie, poruszenie, a nawet złość.
,,Teraz już wiem, że naukowcy się mylą.
Ziemia jest płaska.
Wiem to, ponieważ zepchnięto mnie z jej krawędzi, choć przez 17 lat próbowałam się jej trzymać. Próbowałam wspiąć się z powrotem, ale pokonanie grawitacji graniczy z cudem, kiedy nikt nie chce podać ci ręki.
Kiedy nikt nie chce ryzykować, dotykając cię."
W całym utworze autorka stosuje motyw przekreśleń, który jak się domyśliłam, ma nam uświadomić, których myśli bohaterka wstydzi się lub nie chciała na pisać.
,,-Mogę usiąść obok ciebie?
-Nie"
,,- Na długo tu trafiłaś?- pyta w końcu
-
Na początku książki przekreśleń jest dużo. Im bliżej jej końca tym ich liczba się zmniejsza. Na ostatnich stronach nie ma ich w ogóle. W ten sposób widzimy jak zmienia się Julia. Dojrzewa i staje się bardziej odważna. Przestaje uważać swoją moc za przekleństwo i zaczyna rozumieć, że ma dar.
Bohaterowie są genialnie stworzeni. Może momentami Julia denerwuje swoimi zachowaniami, które czasem są nierozważne, ale czy nie tak robią wszystkie główne bohaterki? Ale zdziwiło mnie to, jak delikatna, a zarazem silna jest Julia. Odda życie za tych, których kocha. Warner... Tego człowieka kocham, ale jeśli nie przeczytaliście trzeciej części to nie zrozumiecie tej miłości! Adam, Kenji doskonali! Uwielbiam ich obydwu, w szczególności tego drugiego za jego cięty język i jednocześnie wielkie serce. On, mimo tragizmu książki, nadaje jej odrobinę humoru, który sprawiał, że momentami zwijałam się ze śmiechu.
"Kenji patrzy na mnie. A ja na niego.
Śmieje się i kuśtyka do przodu.
- Jak na laskę od czubków to nawet jesteś sexy.
Klik.
Kenji wycofuje się z rękami nad głową. Adam przyciska lufę do jego czoła.
-Trochę szacunku, bo rozwalę ci czaszkę.
-Ż a r t o w a ł e m...
-Uśmiałem się."
"Celuję w jego nos.
-Jestem tak interesująca, że mogę cię zabić gołymi rękami.
Ledwie dostrzegam błysk strachu w jego oczach. Przełyka kilkanaście litrów upokorzenia. Próbuje się uśmiechnąć.
-Pewna jesteś, że nie jesteś stuknięta?
-Nie- przekrzywiam głowę- Nie jestem pewna.
Kenji się śmieje. Mierzy mnie wzrokiem.
-Cholera. Ale dzięki tobie stuknięty naprawdę nieźle się kojarzy."
Czasem może irytować poetycki styl autorki i nazbyt rozbudowane metafory. Spotkałam się nawet z taką opinią: ,,Gdybym chciała poczytać wiersze, to kupiłabym sobie tomik poezji."
Myślę, że tutaj wiele zależy od gustu. Ja, choć pierwszy raz spotkałam się z takim stylem, naprawdę go pokochałam. Często wracam do tej książki i uwielbiam ponownie przeżywać razem z Julią tę historię. Za każdym razem kiedy ją czytam, myślę: ,,Boże, ależ to jest genialne".
Podsumowując, jak dla mnie ta książka to klasa sama w sobie. Piękna historia, świetny styl pisania, silna bohaterka. Wszystkie aspekty, które cenię sobie w książce. Może się powtórzę, ale nie mogę tego nie napisać jeszcze raz: Kocham tę książkę. Przeczytaj ją, a też się zakochasz.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz